PageRank w górę – pierwszy sukces SEO


Moja strona jest w sieci od niedawna, mija właśnie 3 miesiąc jej skromnego bytu. Zaniedbywana (nieco), jednak robi swoje i działa… Jej wartość rośnie. Jeszcze szczególnie się to nie przekłada na ilość Klientów, ale cóż… optymistycznie zakładam, że to dopiero początki…

Kilka dni temu zauważyłem wzrost mojego PageRank (w skrócie często oznaczany literami PR)… z wartości równej pięknemu zeru (na początek Google tak klasyfikuje nowe strony, które indeksuje w swoich rankingach) do – trudno w to uwierzyć :) 100% (celowo podkreślam tą wartość, bo faktycznie tak to się zmieniło), do PageRank 1. Co robiłem w przeciągu tych trzech miesięcy z moją stroną internetową? Na początku – wiele, później mniej, aż w końcu sporadycznie – mało… Jednak to się zmieni, bo widzę efekty. Czas bezwładności zmian jest kilkumiesięczny, więc efekty widoczne są dopiero później. CO robić gdy efektów nie widać? zrażać się? zaprzestać pracy nad serwisem? NIE! dobre praktyki i dobrze wykonana praca, da swoje efekty.

Pozycjonowanie mojej strony zacząłem od zredagowaniu treści (rozmyślnie i rozmyślnej; Ktoś, gdzieś mi zarzucił, że jest to powielenie czegoś, co Ktoś inny wymyślił dawno temu, co jest w wielu miejscach… ale dlaczego mam tak nie robić? skoro Ktoś może znaleźć takie informacje właśnie na mojej stronie). Nie chcę i nie będę nadużywał takiej praktyki, postaram się pisać coś od siebie i nie dla siebie… Tylko to uzależnione jest od tego ile czasu mogę poświęcić… jeśli więcej, to twórczość jest w całości moja, jeśli mniej, to niekoniecznie… ale zawsze wskazuję na źródło, by Nikogo nie urazić, by nie wmawiać Nikomu, że ja to wymyśliłem… ja się tego nauczyłem (bądź uczę) i przekazuję dalej…

W następnym etapie zabrałem się za dodawanie wpisu na temat mojej strony w katalogach tematycznych. Dodawanie było ręczne, ale też w sposób rozmyślny, nastawiony na efekty… efektem miało być oczywiście to, żeby moją stronę dało się znaleźć w czeluściach internetu. Jest to cel nadrzędny, bo od niego zależy to ilu Klientów będzie mogło mnie znaleźć. Nad tym należy zawsze pracować, bo jak zaprzestaniemy, to Konkurencja da znać, że nie śpi… że Ona też pracuje nad promocją firmy, swojej strony internetowej.

Co jeszcze? Przecież nie wszystko mogę powiedzieć, nie wszystko mogę napisać… ale zawsze mogę się czegoś nauczyć… W każdym momencie możesz Szanowny Kliencie zwrócić się do mnie >> AgeBIT formularz kontaktowy

Źródło: twórczość własna

dodaj do:
  • Print
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Add to favorites
  • email
  • Gwar
  • LinkedIn
  • MisterWong
  • PDF
  • Reddit
  • RSS
  • Simpy
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Twitter
  • Wykop

, , , ,